ROK II
ROK 1990/1991
ROK 1991/1992
ROK 1992/1993
04.10.1991 r.
Zajęcia inauguracyjne po wakacjach do tańca w zespole nie wrócili: Weronika Kamieńska, Weronika Kulon, Paulina Kulon,
Magdalena Morąg, Marta i Michał Stylińscy. Ugruntowały się następujące pary:
Grupa standardowa:
- 1. Paweł Chodnik i Ala Boniowska,
- 2. Wojtek Filip i Magdalena Bębenek,
- 3. Adrian Brańka i Gosia Bębenek
- 4. Piotrek Romaniecki i Magda Bereziuk,
- 5. Tomek Bugarewicz i Monika Chodnik,
- 6. Paweł Osiak i Karolina Janiak,
- 7. Krzysiek Daniel i Justyna Janiak,
- 8. Alek Wdowikowski i Agnieszka Karkulowska,
- 9. Rafał Lato i Ania Wittig,
- 10. Piotrek Terpiłowski i Joanna Prusińska.
Grupa latynoamerykańska:
- 1. Przemek Zdziech i Basia Grobelna,
- 2. Zbyszek Królicki i Ewelina Łesak,
- 3. Łukasz Machna i Karolina Grodkowska,
- 4. Michał Bugarewicz i Kamila Filip,
- 5. Maciek Majewski i Monika Iwankowska,
- 6. Rafał Solich i Łucja Jaksz,
- 7. Marcin Drej i Joanna Janiak,
- 8. Daniel Adamczyk i Joanna Machna,
- 9. Paweł Klecki i Kamila Pawlik.
W tym roku ćwiczymy: Grupa standardowa we środy (15.00 - 16.30), i soboty (10.30 - 12.00),
grupa latynoamerykańska w środy (16.30 - 18.00) i soboty (9.00 - 10.30).
12.09.1991 r.
Rozpoczynają się zajęcia grupy podstawowej. Na liście obecności w dzienniku tej grupy widnieje 69 nazwisk.
m.in. Michał Lato, Kamil Piwowarczyk, Marcin Baczulis, Grzegorz Kaczmarczyk, Artur Wittig, Patrycja Piwowarczyk, Anna Jarosz).
18.09.1991 r.
Z zajęć w zespole rezygnuje Królicka Małgorzata.
02.10.1991 r.
Na liście zespołu pojawiają się: Ewelina Łesak i Karolina Grodkowska (obie przeniesione z gr. podstawowej).
12.10.1991 r.
Rezygnuje z tańca w zespole Denysiewicz Paweł.
|
14.10.1991 r.
Dzień Nauczyciela na sali tanecznej w MDK. Współudział w przedstawieniu Teatrzyku "Baja" pt:
"Szkolna panorama". W programie: mambo, rumba, walc wiedeński, stup, tańczyli: Paweł Osiak i Magda Bębenek,
Adrian Brańka i Małgorzata Bębenek, Michał Bugarewicz i Kamila Filip, Maciej Majewski i Monika Iwankowska.
19.10.1991 r.
Na liście zespołu pojawia się Barbara Grobelna.
28.10.1991 r.
Na liście zespołu pojawia się Marcin Baczulis (z grupy podstawowej).
13.11.1991 r.
Z uczestnictwa w zespole rezygnuje Dorosz Sebastian.
15.11.1991 r.
W Wiejskim Domu Kultury pokaz wszystkich tańców z okazji otwarcia świetlicy. Wyjazd całego zespołu(34 osoby),
w programie 12 tańców ST i LA oraz programy na zespół.
Łucja Jaksz (lat 11) napisała:
"Pewnego piątku pod MDK przyjechał autobus z Witoszowa. Wzięliśmy stroje i pojechaliśmy.
Po drodze - jak zwykle - mieliśmy wspaniałe humory. Gdy przyjechaliśmy, okazało się, ze na niedużej,
ale bardzo przyjemnej Sali było bardzo zimno. Przywitała nas spora grupa naszych rówieśników.
W zdenerwowaniu czekaliśmy, aż skończy tańczyć grupa standardowa. Skończyli. Na trzęsących się
nogach zaczęliśmy mambo. Kolejne tańce i coraz bardziej się rozluźnialiśmy. Szybko przeleciała rumba,
jive, samba i … kaszanka. Zaczęliśmy się mylić, a do tego źle się ustawiliśmy.
Pan Zbyszek wybiegł na scenę i krzyknął, ze stoimy tyłem do ludzi. Mimo tego proszono nas o bis. (Dziwne!).
Oczywiście chodziło o mambo. Zatańczyliśmy, potem jeszcze raz. Wyczerpany "Impuls" zasiadł na krzesłach.
Gospodarzom podobały się nasze stroje i my, chyba też. Chcąc pokazać swoje umiejętności, też zatańczyli. Mieli śmieszne stroje.
Gdy tańczyli, to chyba my mieliśmy większy ubaw niż oni. Naszym obowiązkiem było udawać nawet, ze się podobało i biliśmy brawo.
Ale już nie sposób było powstrzymać się od śmiechu. Potem wygłodniały "Impuls" okleił stół z ciastkami i napojami.
A szczególnie bawiło nas to, że podchodzono do nas i proszono o autografy. Sprawiało nam to dużą przyjemność. Potem było
krótkie disco. Już było całkiem ciemno, kiedy wracaliśmy. Przez całą drogę autobus był "szeroko uśmiechnięty". Powodem do
śmiechu były: udany występ, to, że się nikt nie pysznił, przyjemna atmosfera i myślę, że to jest najważniejsze..."
23.11.1991 r.
Rezygnuje z zajęć Piotrek Romaniecki.
07.12.1991 r.
W ramach zajęć i rozpoczętej pracy nad nowymi układami oglądamy kasetę video z Mistrzostw Niemiec Formacji
tanecznych w 1991 r i Mistrzostw Europy Formacji Standardowych w Dortmundzie 1991 r.
|
 Dzień nauczyciela.
 Magda i Paweł, Monika i Kamila na scenie MDK.
 Michał i Kamila w New York.
|
13.12.1991 r.
Prezentacja tańca na turnieju klas III w Szkole Podstawowej nr 9. Paweł Chodnik, Monika Chodnik Zdziech Przemek i Ania Wittig,
Karolina Grodkowska i Ewelina Łesak (jeszcze wtedy jako tancerka Zespołu szkolnego "Bzyk" SP 9) tańczą mambo, rumbę, walc
wiedeński i tango.
|
08.01.1992 r.
Na liście uczestników zespołu pojawia się Krzysztof Daniel, Daniel Adamczyk, Paweł Klecki
Na zebraniu rodziców omówiono plany na wiosnę, plan wycieczek i szycie nowych strojów.
07.03.1992 r.
Zespół otrzymał pierwsze, białe koszulki treningowe z nadrukiem logo zespołu.
23.03.1992 r.
Na liście zespołu pojawia się Anna Jarosz (z grupy podstawowej).
08.04.1992. r.
Wiejski Dom Kultury w Witosowie. Całościowa, generalna próba nowych układów z zespołem "Fanatic".
10.04.1992 r.
Prezentacja nowych układów na zespół na apelu szkolnym z okazji Dnia Służby Zdrowia w SP9.
|
 Dzień Służby Zdrowia.
|
11.04.1992 r.
Teatr ŚOK - Prezentacje Szkolnych Zespołów Artystycznych. W programie: wiązanka tańców standardowych (10 par) walc angielski,
fokstrot, walc wiedeński, tango, walc wiedeński, quikstep, walc angielski, quikstep. Wiązanka tańców latynoamerykańskich (9 par):
disco-rap, mambo, rumba, jive, rock and roll, pasodoble samba, cha cha, oraz wiązanka melodii standardowych do melodii z
filmu "Skrzypek na dachu".
|
Trybuna Wałbrzyska nr 24/59/1924 z 5-7 .V. 1992 w swoim dodatku:
"Trybuna Piastowska Nr 16(20) z maja 1992 r. odnotowała:
"... Popisy młodych. W Świdnickim Ośrodku Kultury odbyły się w sobotę 11 kwietnia WOJEWÓDZKIE KONFRONTACJE DZIECIĘCYCH
I MŁODZIEŻOWYCH ZESPOŁÓW ARTYSTYCZNYCH. Gości powitała, życząc wszystkim widzom wspaniałej zabawy - dyrektor Anna Łowicka
z MŁODZIEŻOWEGO DOMU KULTURY, który był głównym organizatorem konfrontacji. Przed wypełnioną do ostatniego miejsca widownia
prezentowały się kolejno: dzieci i młodzież ze świdnickich szkół podstawowych nr 1, SP nr 13, Sp nr 5, Sp nr 4, szkolne zespoły
tańca ludowego bądź towarzyskiego z Kostrzy, Witoszowa Dolnego, Pszenna, Pastuchowi i Strzlec, Dzierżoniowa, Szczepanowa,
Sp nr 10 w Bielawie, zespoły działające w ŚOK oraz w MDK. Na widowni, którą wypełniali rodzice w roli kibiców oraz jury
panowała wspaniała atmosfera. Zespoły prezentowały różne style od tańców ludowych przez tańce towarzyskie po taniec współczesny
i impresje taneczne. Wszyscy uczestnicy chcieli się pokazać od najlepszej strony. Obok przemyślanych interpretacji: wokalnych,
tanecznych i muzycznych oglądaliśmy przepiękne stroje (ludowe i do tańców towarzyskich). Jury w składzie: Anna Gorgul
(choreograf), Lidia Zakrzewska (WDK), Liliana Piotrkowska, Tadeusz Płaza (Import Wrocław), Michał Klaus zdecydowali
ostatecznie o nie przyznawaniu nagród. W KONFRONTACJACH chodziło bowiem o możliwość porównań własnych umiejętności na
tle innych grup, a nie o wybory najlepszych. I w tym względzie impreza znakomicie spełniła swoją role..."
Zbigniew Curyl napisał:
"Do tego występu przygotowywaliśmy się bardzo starannie. Dla tej imprezy podporządkowana została półroczna praca na
zajęciach, cykl występów wstępnych i wreszcie nowe stroje (szczeg. dla dziewcząt ze standardu i chłopców z grupy
latynoamerykańskiej. Wszyscy zebraliśmy się o wiele za wcześnie, niż było to w programie. Mimo, iż na tych PIERWSZYCH
WOJEWÓDZKICH KONFRONTACJACH nie przyznawano nagród to podekscytowanie i wielką mobilizację widziało się na twarzach dzieci
od momentu przebrania się w stroje. W miarę zbliżania się godziny występów świdnickich zespołów tanecznych widownia wypełniała
się do ostatniego miejsca. Chcieliśmy wszyscy wypaść dobrze przed jury i publicznością, a także udowodnić sobie, że po rocznej
pracy jesteśmy zespołem dojrzałym i wiele umiejącym. Pierwsze wejście grupy standardowej to oczarowanie widowni kolorytem i
bogactwem strojów. Gracja ruchów i zaskakujące przejścia melodii a tym samym i tańców w składance standardowej. Grupa
latynoamerykańska, to z kolei tempo, dynamika, precyzja i równość synchronizacji wykonywanych elementów choreograficznych.
Przy tym wejściu zespołu publiczność rozgrzana już była do białości. Rodzicom dłonie puchły od braw. Trzecie nasze wejście
to standard. Wielu zaskoczyła ta konwencja tańca. Zatańczyliśmy do znanych i popularnych melodii z filmu "Skrzypek na dachu".
Zbieraliśmy po naszych występach długie i gorące brawa oraz wiele ciepłych gratulacji.
|






|
Wiadomości Świdnickie (nr 8-9/160-161 z 17.IV - 1V.1992) napisały:
"Roztańczone zespoły". Większość zespołów, które
zaprezentowały swój dorobek istnieją już wiele lat, ale pokazały się również takie, które rozpoczęły swoją działalność
w ubiegłym, czy nawet w tym roku… Oceniała głównie publiczność… Niewątpliwie zrezygnowanie z konkursowej rywalizacji
przyczyniło się do wspaniałej atmosfery, zarówno na widowni jak i za kulisami. Instruktorzy i dzieci wychodzili uśmiechnięci.
Nie załowali słów pochwały… Bardzo podobały się zespół "Czas", Let's Kiss", "Impuls", "Balerinki". Wielkie podziękowania
należą się również rodzicom, oni to, bowiem przygotowali stroje dla członków zespołów, a trzeba przyznać, ze były one bardzo
ładne i kolorowe..."
Świdnickie Wiadomości Gospodarcze (nr 8(23) 6.V.-19.V.1992) napisały:
"Zabawa na 102. Tak można określić kolejne świdnickie
konfrontacje Dziecięcych i młodzieżowych Zespołów Artystycznych, które odbyły się 11 kwietnia br. Tak jak i w poprzednich
latach, impreza zgromadziła rekordową ilość widzów w sali teatralnej Świdnickiego Ośrodka Kultury. Młodzież ze
swoimi możliwościami zaprezentowała się wspaniale, kolejny raz udowadniając, ze nie interesuje jej tylko oglądanie
video czy stanie w bramie..."
17.04.19992 r.
"Wiadomości Świdnickie napisały: "Zespoły tańca towarzyskiego "let's Kiss" i "Impuls" działające przy MDK proponują swoje koncerty…"
22.04.1992 r.
Omówienie ostatnich występów przy lodach w MDK na podstawie nagrań video.
26.04.1992 r.
Wyjazd autokarowy 22 osób z naszego zespołu do Dzierżoniowa na widownię Międzynarodowego Turnieju Tańca Towarzyskiego o Puchar Burmistrza.
03.05.1992 r.
z powodu niesprzyjającej pogody nie udał się występ w ŚOK-u z okazji rocznicy Uchwalenia Konstytucji 3 - Majowej. Wiadomości Świdnickie (nr 10/162) z 30.04 - 7.05. 1992 w zapowiedzi imprezy wymieniły nazwę naszego zespołu.
13.05.1992 r.
Na liście uczestników zespołu pojawia się Kamil Piwowarczyk a Paweł Chodnik złamał ręce w nadgarstkach.
23.05.1992 r.
W Zakładowym Domu Kultury ZWAP oglądamy popisy tancerzy z Prywatnej Szkoły Tańca p. Gawur.
26.05.1992 r.
Występ par: Kamil Piwowarczyk + Ala Boniowska, Rafał Lato + Ania Wittig, Przemek Zdziech, Karolina Grodkowska, Ewelina Łesak i Monika Chodnik w Szkole Podstawowej nr 9 z okazji Dnia Matki.
|
30.05.1992 r.
I Turniej Rock and Roll o Puchar Prezydenta Miasta i Mistrzostwo Świdnicy. Występ zespołu w wiązankach standardowej i latynoamerykańskiej. Wyniki w teczce RnR
- Kat: 10-14 lat
I miejsce: Przemek Zdziech + Basia Grobelna,
VI m.: Maciek Majewski + Monika Iwankowska,
- Kat: do 10 lat
I miejsce:Kamil Piwowarczyk i Justyna Pawlik,
VI m. : Rafał Lato i Anna Wittig,
F: Paweł Klecki i Kamila Pawlik,
F: Alek Wdowikowski i Agnieszka KArkulowska,
F: Zbigniew Królicki i Ewelina Łesak.
Justyna Pawlik (lat 9) napisała:
"Jak zdobyłam Mistrza Świdnicy w Rock and Roll'u. Taniec w moim życiu jest czymś pięknym. Obserwowałam w telewizji tańczące pary, oraz pary z mojej szkoły, które uczyły się tańczyć w zespole
MDK "Impuls". Patrząc podziwiałam je, a równocześnie zazdrościłam opanowania tak pięknej sztuki, jaką jest taniec. Marzyłam, żeby chociaż
poznać podstawowe kroki taneczne i przyznam się, ze sama
|


|
próbowałam naśladować naszych szkolnych tancerzy. Nie wychodziło mi to jednak. Pewnego jesiennego dnia 1991 r. dowiedziałam się, że w naszej szkole powstaje zespół taneczny, którego instruktorem ma być pan prowadzący ten podziwiany przeze mnie zespół. Szybko się zapisałam. Byłam szczęśliwa, ze wreszcie mogę tańczyć i te niepojęte kroki wreszcie stają się łatwe. Z dnia na dzień tańczyłam lepiej. Moim partnerem był Kamil - kolega z klasy. Pan Zbyszek dawał z siebie wszystko. Uczył nas uparcie. Do kroków podstawowych dodawał figury. W maju 1992 r dowiedzieliśmy się, że w naszym mieście odbędzie się konkurs rock and rolla.
Nawet nie śniło mi się, że mogę wziąć w nim udział. Gdy pan poinformował mnie o tym, mało nie zemdlałam z wrażenia i radości. Dopiero z Kamilem zaczęliśmy prawdziwą harówkę. Tańczyliśmy dwa razy dziennie, docieraliśmy się wzajemnie, dodawaliśmy wymyślone figury. Nadszedł dzień mistrzostw. Tremę miałam straszną, a zwłaszcza jak zobaczyłam dużą ilość konkurentów. Nawet nie marzyłam o zwycięstwie. Sukcesem dla mnie było już same uczestnictwo w konkursie. Podczas eliminacji dawaliśmy z siebie wszystko. Gdy doszliśmy do finału, co prawda byliśmy zmęczeni, ale trema uciekła. Tam dopiero pokazaliśmy, czego nauczył nas pan Zbyszek. Wygraliśmy! Zdobyliśmy puchar prezydenta miasta, który pan prezydent wręczył nam osobiście. Cieszyłam się z sukcesu ogromnie, zwłaszcza jak patrzyłam na rozradowane twarze instruktora, mojej wychowawczyni i rodziców. Udało nam się zrobić im wszystkim niespodziankę, bo była to duża niespodzianka. Największym, jednak moim sukcesem było wejście do zespołu "Impuls".
Myślę, ze nie sprawię zawodu mojemu instruktorowi ..."
Barbara Grobelna (lat 14) napisała:
"... Jak zdobyłam tytuł Mistrza Rock and Rolla w Świdnicy. Pewnego pięknego popołudnia na zajęciach w MDK, instruktor Pan Zbigniew Curyl poinformował nas o mających się odbyć mistrzostwach rock and rolla w Świdnicy. Wraz z moim partnerem Przemkiem Zdziechem oraz innymi parami miałam wziąć udział w tej imprezie. Pomył podobał nam się bardzo, ale jego realizacja miała sprawić kłopot, a to z tej prostej przyczyny, że nigdy wcześniej nie tańczyliśmy tego tańca, ani nigdy wcześniej nie braliśmy udziału w turnieju. Co innego tańczyć z grupą a co innego w parze. Jednak dzielnie podjęliśmy zadanie i rozpoczęliśmy przygotowania. Ile było śmiechu, ile kłótni (… no może - wymiany poglądów), wiemy tylko my. Mieszkanie, przeważnie Przemka, bo duże, zmieniło się w salę treningową. Kiedy próby odbywały się u mnie, to przeważnie się… nie odbywały, ponieważ mój 4-letni braciszek wpadał w szał zazdrości. Mama natomiast zaczęła przygotowywanie stroju.
Po rodzinnych naradach ustaliłyśmy: czerwono - czarno - groszkowo - falbaniastą. Istny szał. Oczami duszy widziałam jak koleżanki zielenieją i padają z zazdrości. Jeden ze sposobów na zmniejszenie konkurencji. W mieszkaniu cioci trwało szycie, czyli tzw. sodoma i gomora. Niby taki prosty strój, a trzy "krawcowe" miały co robić i lepiej było w tym czasie nie wchodzić im w drogę. I nadszedł wielki dzień. Żołądek mój zmieniał często położenie. Wszystko to jednak było niczym w porównaniu ze stanami mojej duszy i mamy i … z kolorami, których nabierała jej twarz. Było to bardzo ciekawe zjawisko. Wreszcie opanowałam niepokój, w końcu jestem nieźle przygotowana - ręka pana Zbyszka. Poszłam do szatni, gdzie mnie zatkało. Oczom moim ukazały się same groszki i falbanki. Zgroza!!! Rozpoczął się turniej. Na widowni było s[poro znajomych i rodzinka. Nie mogliśmy ich zawieść. Wszystko poszło tak szybko: ćwierć finały, półfinał i finał. Kolejno odpadały różne pary. Widziałam kątem oka wielką radość mamy.
Doping rodzinki i pozostałej widowni, która przy okazji dobrze się bawiła. Przy muzyce nogi same "chodziły" i wytańczyliśmy 1 miejsce, czyli tytuł mistrzowski w naszej kategorii wiekowej. Piękna i wzruszająca to chwila, kiedy ogłaszają taką przyjemną wiadomość. Razem z Przemkiem byliśmy bardzo zadowoleni i myślę, ze pan Zbyszek też, ponieważ był to również jego sukces. Drugim, równie wielkim szczęściem było dla nas zdobycie nagrody publiczności w postaci rozkosznych maskotek. Ale opatrzność wycięła mi numer. Kiedy jako zwycięska para, sami tańczyliśmy na parkiecie, kiedy wszyscy się nam przyglądali, robili zdjęcia - Przemek rozdarł mi tiulową falbankę. Chciałam go udusić. Potem były: uściski, gratulacje, wielka radość i mordercze zamiary mnie opuściły. No i bardzo dobrze, bo Przemek dalej jest moim partnerem, i mam nadzieję, że jeszcze długo będziemy razem tańczyć"
[ 07.12.2008 r. ] Basia Grobelna napisała:
Ojejku!!!! Nie moge w to uwierzyc!To byly czasy....piekne wspomnienia doprowadzily mnie w tym momencie do urojenia lez.Chcialabym zeby te czasy wrocily . Dziekuje Panie Zbyszku jeszcze raz za ten wspanialy pomysl z ta kronika.
Czytajac te "artykuly" powracam w swiat tanca,marzen.... i czuje sie zdecydowanie lepiej . Pozdrowionka
Przemek Zdziech (lat 13) napisał:
".. Jak zdobyłem mistrzostwo. Moje "tańce" zaczęły się od nauki u Pana Wojtka w ŚOK-u. Po przeniesieniu do MDK-u moja praca została wynagrodzona zajęciem I miejsca w Turnieju Rock and Rolla z moją partnerką Barbarą Grobelną. Duża sala i widownia przerażała. Miałem tremę i byłem podenerwowany. Było dużo par w mojej kategorii. Zaczęły się eliminacje. Przeżycia były ogromne. Podczas tańca myślałem tylko, aby był wykonany dobrze technicznie. Chciałem, aby nasi rodzice i pan instruktor byli zadowoleni. Wszystkie akrobacje wykonywane były ostrożnie i precyzyjnie - z uśmiechem na twarzy. Gdy sędziowie mieli wesołe miny to i taniec nam "szedł" lepiej i lepiej i czuliśmy się na luzie. Po dojściu do finału sędziowie już jawnie przydzielali nam miejsca. Wówczas napięcie było jeszcze większe. Po wyczytaniu not dla numeru 21 skoczyliśmy sobie z partnerką w ramiona. I miejsce i byliśmy mistrzami Świdnicy. Podczas "pokazówki" przy bardzo dużych oklaskach przypadkowo nadepnąłem Basi na tiul.
Urwany tiul utworzył wiszący tren. Wzrok Basi przeszył mnie na wylot. I jeszcze jedno - nagrodę publiczności przyznano nam. Otrzymaliśmy dwa piękne pieski a za mistrzostwo puchar dyrektora OSiR-u. Robiono nam zdjęcia, był opis w gazecie, audycja w telewizji kablowej. Myślę, że był to pierwszy ale na pewno nie ostatni turniej ..."
"Wiadomości Świdnickie" (nr 15/167) z 5-11.06.1992 r. napisały:
"... Rock'n Roll na ostrowskim parkiecie. Szaleństwo rock'n'rolla rozpoczęło się niemal czterdzieści lat temu i trwa nieprzerwanie do dziś. Mijają lata, wyrastaja nowe pokolenia a taniec ten, niegdyś zakazany i budzący zgorszenie, króluje na parkietach Europy i Ameryki niemal od czterdziestu lat. Turniejowe zmagania w tym tańcu zawsze przyciągają wielu zawodników i sporą rzeszę publiczności. Tak też było w ostatnią sobote, 30 maja, gdy w hali sportowej Ośrodka i Rekreacji rozpoczęły się pierwsze Mistrzostwa Świdnicy w Rock and rollu. … W poszczególnych grupach zgłosiło się odpowiednio: 10, 13 i 4 pary. Jury w składzie: Ewa Dmytrowska - Bodys, Iwona Wodzińska, Katarzyna Łyżkiewicz, Dagmara Krzyżanowska, Beata Moskal - Słaniewska i Piotr Filipek miało nie lada dylemat, gdy rozpoczęły się turniejowe zmagania… Wśród najmłodszych zwyciężyła para Justyna Pawlik i Kamil Piwowarczyk. Otrzymali oni puchar dyrektora MDK.
W grupie młodzieżowej puchar Dyrektora OSiR otrzymali Barbara Grobelna i Przemysław Zdziech. W najstarszej kategorii I miejsce i puchar Prezydenta Miasta otrzymała para Sylwia Machowska i Przemysław Cap. Specjalną nagrodę ufundowaną przez hurtownię "Irton" otrzymała najmłodsza para - Dorota Mickiewicz i Kamil Wilczyński. Para, która najbardziej podobała się publiczności była zwycięską para z grupy średniej: Barbara Grobelna i Przemysław Zdziech… Przerwy między występami konkursowymi umilały zespoły działające przy MDK i Szkole Podstawowej nr 4…"
"Świdnickie Wiadomości Gospodarcze z 1 lipca 1992 r zamieściły wywiad z Sylwią Machowską i Przemkiem Capem zwycięzcami kategorii powyżej 15 lat oraz zdjęcie naszej pary: Alek Wdowikowski i Agnieszka Karkulowska."
|
31.05.1992 r.
Finał Wojewódzki Konfrontacji Dziecięcych i Młodzieżowych Zespołów Artystycznych w Wojewódzkim Ośrodku Kultury w Dzierżoniowie.
Bawiono się we wspólnym widowisku pt: "Bajkoteka" Udział wzięli: Zespół Piosenki i Ruchu "Bajkoteka", Zespół Tańca Towarzyskiego "Impuls", Zespół Tańca Towarzyskiego "Małe Tango", Zespół Tańca Towarzyskiego "Less Kiss", Zespół Tańca Nowoczesnego "Czas II" Zespół Pieśni i Tańca "Kostrzynie", Zespół Instrumentalny
|

|
GCK Stare Bogaczowice, Zespół Tańca "Do nas", Zespół Pieśni i Tańca w Boguszowie Gorcach, Zespół Piosenki i Ruchu "Elemelki", Zespół Muzyczny "Taryfa Nocna", Chór z Kłodzka, Zespół Folklorystyczny z Wambierzyc, Zespół Pieśni i Tańca z Wolborza, Zespół Tańca Disco z MDK w Kłodzku, Zespół "Gruszki" w Stroniu Śląskim, Chór "Gwiazdeczki" ze Stronia Śl.
Joanna Machna (lat 12) napisała:
"... 31 maja, z rana pojechaliśmy na występ do Dzierżoniowa. Pojechało z nami dużo rodziców. W autobusie Asia Janiak zgubiła pieniądze, lecz dzięki uczciwości zespołu Lets Kiss i pana Wojtka - znalazły się. Był słoneczny, ciepły dzień i jeszcze dużo czasu do samego występu. Oglądaliśmy zorganizowaną równocześnie wystawę kwiatów i kompozycji kwiatowych. Zorganizowaliśmy sobie próbę, podczas której Karolina Grodkowska wbiła sobie drzazgę. Trochę bólu i już po wszystkim. Z chwilą rozpoczęcia imprezy usiedliśmy na widowni i oglądaliśmy innych: zespoły ludowe, wokalne i instrumentalne. Kiedy przyszła na nas kolej, czekaliśmy już za kurtyną. Scena, na której mieliśmy występować wyglądała jak stacja kolejowa pod nazwą "Bajkoteka" i na niej zła czarownica uwięziła Jasia i Małgosię i chciała by dla niej ktoś zatańczył. Najpierw zatańczyła grupa standard - swoją składankę, później my, grupa latynoamerykańska - zaprezentowaliśmy mambo, rumbę, jive, pasodoble, sambę i chachę.
Każdemu się podobało, szczególnie rodzicom i czarownicy, która, gdy wychodziliśmy złapała Pawła Oleckiego i zaczęła z nim tańczyć. Wręczyła nam także prezent w wielkim pudełku. Każdy był ciekawy, co tam się znajduje. W pudełku była lalka z wąsami ubrana w ogrodniczki, kraciastą koszulę i kapelusz. Jest bardzo śmieszna i podobna do naszego pana Zbyszka. Po występie czekał poczęstunek dla każdego: gorący kubek herbaty i słodka bułeczka. Jeszcze jeden występ pełen wrażeń i emocji..."
|
01.06.1992 r.
Pokazy taneczne na ul. Nauczycielskiej, przed MDK z okazji Dnia Dziecka.
Joanna Prusińska (lat 12) napisała:
"...Dzień Dziecka. Przed MDK-iem, na u. Nauczycielskiej stało bardzo dużo osób: starszych, młodszych i najmłodszych, ponieważ był to właśnie ten najmilszy dzień dla dzieci. Na ulicy odbywał się blok imprez sportowo - rekreacyjnych, np.: rowerowy slalom, wyścigi ze
|

RnR Dzierżoniów. |
skakanką, wyścigi w workach. Nieopodal przy Domu Nauczyciela odbywał się konkurs malowania kredą na asfalcie. Dzieci, które brały udział w tych zawodach otrzymywały nagrody w postaci słodyczy. Całość prowadzili: pani Maria i pan Wojtek oraz pan Zbyszek. Po skończonych zawodach wystepowały zespoły taneczne. Pierwsi: tancerze rapa, a między innymi: Daniel, Marek, Adam. Po nich występowały różne grupy dziecięcego zespołu "Balerinki" i nasz Zespół Tańca Towarzyskiego. Pierwsza - Gr. "A" tańczyła wiązankę tańców standardowych. Poszło nam nieźle, z tym tylko, ze ja - Aśka tańczyłam sama, bo nie przyszedł mój partner. Natomiast Ala Boniowska z nowym partnerem - Kamilem, gdyż Paweł Chodnik połamał sobie ręce.
Później składankę pięciu tańców latynoamerykańskich tańczyła Gr. "B". Po występach była dyskoteka, którą prowadził na ulicy pan Zbyszek. Na dyskotece było nudno, gdyż puszczany był przeważnie rap. I dla tego zaraz z niej poszłam do domu. I tak zakończył się ten pełen wrażeń i zabawy dzień przed Młodzieżowym Domem Kultury.
06.06.1992 r.
Występ zespołu na festynie z okazji Dnia Dziecka zorganizowanym przez Stowarzyszenie "Serce" na stadionie miejskim OSiR-u
Marek Michalak napisał:
"W imieniu Zarządu Głównego Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci Chorych "Serce" oraz naszych podopiecznych mam zaszczyt podziękować państwu za wsparcie idei niesienia pomocy dzieciom specjalnej troski poprzez zorganizowanie występów tanecznych na imprezie integracyjnej z okazji "CZERWIEC MIESIĄCEM DZIECKA" w dniu 06.06.1992 r. Dzięki wspaniałym pokazom państwa uczniów dzieci nasze mogły naprawdę wesoło bawić się podczas swojego święta. Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję za okazane serce. Łączę pozdrowienia i wyrazy szacunku."
13.06.1992 r.
I Wojewódzki Konkurs Tańca: Disco, Rap i Rock and Rolla w Wojewódzkim Domu Kultury w Dzierżoniowie.
I miejsce: Przemek Zdziech + Basia Grobelna
II miejsce: Maciek Majewski + Monika Iwankowska
Maciej Majewski (lat 12) napisał:
"...Dwa tygodnie po Mistrzostwach Świdnicy w Rock and Rollu dowiedzieliśmy się, ze pary, które weszły do finału we wspomnianym turnieju, wezmą udział w konkursie w Wojewódzkim Domu Kultury w Dzierżoniowie. Przygotowywaliśmy się do tej imprezy żywiołowo, byliśmy pełni entuzjazmu. Po przyjeździe otrzymaliśmy numer startowy 1 i od tego momentu nasz entuzjazm nieco ostygł. W czasie długiego oczekiwania byliśmy pełni podziwu dla grup i solistów w tańcach rap i break dance i w myślach nieśmiało przymierzaliśmy się do nich. Byliśmy trochę podekscytowani, ponieważ mieliśmy świadomość, że będą oceniać nas Mistrzowie Polski w tańcu towarzyskim. Wreszcie przyszła kolej na nas. Gdy wyczytano nasze nazwiska wyszliśmy na parkiet i zaprezentowaliśmy nasze umiejętności. Poszło nam bardzo dobrze i byliśmy z tego bardzo zadowoleni. Po nas wystąpił Przemek z Baśką i jeszcze kilka par. Po przerwie odbyły się pokazy par klubowych tańca towarzyskiego oraz ogłoszono werdykt.
Był on pomyślny dla nas. Naszą konkurencję wygrał Przemek z Basią. My, pełni zadowolenia z zajęcia II wracaliśmy do domu. Moim zdaniem impreza była udana, ponieważ wszyscy dobrze się bawili. Wspaniałe jury i prezenty. Tego typu zabawy dają nam większą pewność siebie i doświadczenie w przyszłych występach. Podczas takiego turnieju lub konkursu można nauczyć się czegoś i nawiązać wiele znajomości. .."
15-17.06.1992 r.
Biwak w Ośrodku Wypoczynkowym "Relax" w Boguszycach k/ Oleśnicy. W pierwszym dniu:
0730 - PKP Swidnica - Wrocław - Oleśnica
1200 - przyjazd do ośrodka komunikacją miejską,
1210 - zakwaterowanie: domek nr 7 - Joasia J, Justyna J. Joasia M. Magda B. domek nr 8: Ania W, Karolina J, Ala B, Mariola W, domek nr 9: Alek W, Rafał L. Artur W. Kamil P. Zbyszek C, domek nr 10: Maciek M, Przemek Z, Paweł K, Zbyszek K, domek nr 11: Krzysiek D, Daniel A, Adrian B, Piotrek R, domek nr 25: Basia G, Monika I, Ewelina Ł, Karolina G, Łucja J,
1400 - obiad,
1445 - kąpiel w jeziorkach - basenach,
1800 - kolacja,
1900 - wycieczka wokół ośrodka, kręgielnia, gry i zabawy w domkach
Dzień II:
1000 - śniadanie, kąpiel i plażowanie,
1400 - obiad a po nim - mecz piłkarski st; la (6-8),
1800 - ognisko i rożen z kiełbaskami, piłka wodna,
2100 dyskoteka,
III dzień:
0900 - śniadanie, pakowanie i sprzątanie
1300 - obiad i wyjazd z ośrodka.
1500 - Zwiedzanie Muzeum Archeologicznego w Zamku Piastowskim i zabytkowego rynku w Oleśnicy.
2100 - przyjazd do Świdnicy.
Przy pięknej pogodzie, bardzo miło i sympatycznie spędziliśmy trzy dni i dwie noce. Wiele sportowej zabawy, pluskania się w basenie, spacerów, śmiechu i radości przyniósł nam ten biwak. Mogliśmy wreszcie na spokojnie przeanalizować nasze występy i zajęcia w ostatnim roku. Snuliśmy, też plany na kolejny rok naszej wspólnej z tańcem przygody. Oddaleni od zgiełku miasta - wypoczywaliśmy wspaniale. Czas leciał tak szybko...
20.06.1992 r.
Uroczyste zakończenie roku szkolnego w MDK z rozdaniem nagród książkowych. Piękną laurkę dostał też instruktor: "...Instruktorowi, Panu mgr Zbigniewowi Cyrylowi za cały rok wspaniałej pracy składają podziękowania dzieci i rodzice Zespołu Tańca Towarzyskiego "IMPULS". Życzymy udanych wakacji, dużo słońca i uśmiechu..."